|

Zarzut naruszenia zasad ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii usłyszał od policjantów z Mokotowa kolejny już młody mieszkaniec dzielnicy. Tym razem 19-latek razem ze swoim kolegą postanowili spędzić czas przy piwie. Nie przeszkadzała im ani
nocna pora, ani miejsce publiczne, w którym się znajdowali. Z butelkami w rękach ruszyli przed siebie, aby na pobliskim skrzyżowaniu tłumaczyć się mundurowym za wykroczenie, na którym zostali przyłapani. Interwencja policjantów przebiegła bez utrudnień ze strony młodych mężczyzn. Zostali pouczeni przez patrol za wykroczenie, którego przechodnie się dopuścili. Pomimo takiego zakończenia rozmowy z mundurowymi młodszy z kontrolowanych zachowywał się niespokojnie i bardzo nerwowo. Wszystko wskazywało na to, że mający ponad promil alkohol w organizmie 19-latek ma jeszcze coś do ukrycia. Szybko funkcjonariusze poznali powód niepokoju mężczyzny. Okazało się, że 19-latek nie tylko spacerował z butelką ze złotym napojem. W jego kieszeni znajdowały się także narkotyki. Funkcjonariusze zabezpieczyli u przechodnia dwie torebki z kokainą. Za to naruszenie zasad prawa resztę nocy mieszkaniec spędził w policyjnej celi, gdzie oczekiwał na przesłuchanie. Kiedy wytrzeźwiał, policjanci z wydziału dochodzeniowo-śledczego komendy na Mokotowie przedstawili zarzut podejrzanemu. 19-latek nie przestrzegając ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii naraził się na karę nawet do 3 lat więzienia. Brała mięso, mikser, wszystko co się przyda Kobieta na terenie ursynowskiego centrum handlowego pojawiła się późnym wieczorem. Długo chodziła pomiędzy regałami nie mogąc zdecydować się na konkretny towar. Jak się później okazało, szukała wszystkiego, co mogłaby zmieścić w swojej torebce. Za artykuły nie miała zamiaru zapłacić. Z wypchaną po brzegi torebką chciała opuścić budynek. Nie pozwolili jej jednak na to pracownicy. 57-latka oprócz koszulki, okularów, artykułów do pielęgnacji ciała połakomiła się także na mikser i paczkę z mięsem. Minęła linię kas, ale budynek opuściła w towarzystwie zaalarmowanych policjantów z Ursynowa. Dzisiaj nieuczciwa klientka zostanie przesłuchana i usłyszy zarzuty za narażenie na straty właściciela. Za takie zachowanie grozi kara nawet do 5 lat więzienia. Kradł i wpadł bo „wytropiła” go kamera Tuż przed 18:00 policjanci z Wilanowa interweniowali po raz kolejny na swoim terenie. Tym razem wyjaśniali niepokojącą sytuację w miejscowym sklepie. Personel miał ująć na kradzieży mężczyznę, który z ukrytym towarem chciał opuścić budynek. Na szczęście poczynania mieszkańca powiatu piaseczyńskiego „obserwowały” kamery monitoringu. Policjanci z Wilanowa na miejscu zastali pracowników i 28-letniego mężczyznę. Jak wynika z ich dotychczasowych ustaleń, mieszkaniec powiatu piaseczyńskiego przygotował się wcześniej do tego przestępstwa. W przygotowanej wcześniej torbie ukrył łup, a następnie całość schował pod kurtkę. Kiedy złodziej minął linię kas, na jego drodze stanął personel alarmując o wszystkim mundurowych. 28-latek nie zdołał do końca zrealizować swojego planu. Z pewnością nie zakładał, że zostanie przyłapany na gorącym uczynku i resztę wieczoru oraz noc spędzi w policyjnej celi. Dzisiaj mieszkaniec podwarszawskiego powiatu zostanie przesłuchany i zostaną mu ogłoszone zarzuty. Za takie zachowanie kodeks karny przewiduje karę nawet do 5 lat więzienia. Towar wrócił na sklepowe regały oczekując na uczciwych klientów.
|